piątek, 19 marca 2010

Chmura dziewiąta? A co to takiego i gdzie ona jest?

Międzynarodowy atlas chmur zaklasyfikował chmury zerowe jako najwyższe. Nazwane cirrusami, ich pierzaste pasma sięgają wysokości 12 000 metrów.

Chmura dziewiąta to cumulonimbus, znana jako potężna, złowroga chmura burzowa.

Znajduje się na dole skali MAC, ponieważ jedna taka chmura potrafi objąć niemal cały zakres wysokości - od kilkuset metrów do granicy stratosfery (około 15 000 metrów).
Nie wiadomo, skąd się wzięło określenie chmura dziewiąta*.
Odnotowano chmury siódmą, ósmą i trzydziestą dziewiątą, zatem można przypuszczać, że na określenie chmura dziewiąta zdecydowano się dlatego, że liczba ta uważana jest za szczęśliwą.
Słów kilka o Międzynarodowym atlasie chmur. Ujrzał on światło dzienne w 1896 roku. Był rezultatem międzynarodowej konferencji, na której Komisja ds. Chmur miała opracować system nazywania i identyfikowania chmur.
Dziesięć rodzajów chmur wywodzi się z pionierskiej pracy Luke'a Howarda, angielskiego chemika. Jego inspiracją zaś były anomalie pogodowe, których doświadczył w dzieciństwie. Z kolei praca Howarda zainspirowała takich pejzażystów, jak John Constable, J.M. Turner czy Caspar David Friedrich. Sam Goethe poświęcił Howardowi cztery wiersze i uważał tego skromnego, angielskiego kwakra za "ojca chrzestnego chmur".
Z tego wysnuwa się wniosek, może dość banalny, że nic w przyrodzie nie tylko nie ginie, ale niemal każdy każdego inspiruje, nawet jeśli o tym nie wie.
Chmury są skupiskami maleńkich kropli wody lub kryształków lodu zawieszonych w atmosferze. Powstają one w wyniku kondensacji pary wodnej wokół jeszcze drobniejszych cząsteczek, np. dymu lub soli - tzw. jąder kondensacji.
Jedynymi chmurami utworzonymi wyłącznie z kryształków lodu są pierzaste cirrusy.

Mają one ważny wkład w regulację temperatury Ziemi.
I to one właśnie tworzą się wokół śladów wysoko latających samolotów odrzutowych.

Ciekawostka:
Kiedy po 11 września 2001 roku wstrzymano ruch lotniczy, w ciągu następnych 48 godzin dobowe wahania temperatury nad USA wzrosły o 3 st. C, gdyż skurczyła się powłoka ochronna  cirrusów - nocą, w przestrzeń kosmiczną uciekało więcej ciepła, a w dzień do powierzchni Ziemi  docierało więcej światła słonecznego.

*W języku angielskim cloud nine (chmura dziewiąta) oznacza stan szczęśliwości, znane nam jako "siódme niebo".



13 komentarzy:

  1. Ja dziś jestem skupiskiem maleńkich kropli wody... Taki nastrój... ale nazwa ładna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. 3przytule dla Ciebie dziś, Mała Mi:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzień dobry.
    Bardzo ładnie tu u Ciebie po przemeblowaniu i malowaniu...
    Piętnaście tysięcy metrów chmury burzowej... Skąd ludzie biorą siły by to przegonić..?

    OdpowiedzUsuń
  4. A dzień dobry:-)
    A tak, wiosenne porządki zaprowadziłam, myszy przegoniłam, nowe zapachy przywołałam i voila: jak królik z kapelusza wyskoczył temat chmur, co niebo przysłaniają dobrym ludziom.

    OdpowiedzUsuń
  5. Arcymiło mi Mauro, ale jak dobrze wiesz, nudnych tematów tu jak na lekarstwo:-D

    OdpowiedzUsuń
  6. Interesujące.
    Myślałam że zabłądziłam, a tu tylko prace porządkowe:D

    OdpowiedzUsuń
  7. idę oglądać moje chmury :)

    miłego weekendu :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nivejko,
    prace porządkowe muszą być, inaczej ta wiosna nigdy nie przyjdzie:)
    Margo,
    Miłego i dla Ciebie:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Anglicy używają zarówno zwrotu "chmura dziewiąta" jak i "siódme niebo". Wygląda na to, że są szczęśliwi dwa razy częściej...

    Chmury wyglądają pięknie także...od góry. Lubię je podziwiać w czasie lotów, ale najbardziej lubię żyć "z głową w chmurach" ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Teraz już wiem, skąd oni mają taki dystans (dandyzm?) do świata:-)
    Podwójnie szczęśliwi, szczęśliwcy.
    PS. Życie w chmurach jest zdecydowanie o wiele ciekawsze niż życie na Ziemi...

    OdpowiedzUsuń
  11. :)) Uwielbiam cumulonimbusy i tęsknię za letnimi burzami:)

    OdpowiedzUsuń
  12. To ja błysnę wiedzą bo dziś dziecko pytało o chmury ;D I będę dumna jak paw!

    OdpowiedzUsuń